Muszę się przyznać do pewnej rzeczy: nie czytałem wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. A raczej: nie czytałem jej aż do teraz, bo parę dni temu skończyłem wreszcie Panią jeziora.
Archiwa kategorii: lektury
Gartha Ennisa powinno się leczyć
Polubiłem gościa za talent do dialogów i fajny klimat Preachera, a to co zrobił z Punisherem do dziś uważam za mistrzostwo świata. Ale kurde – po tym co ostatnio przeczytałem nie mogę pozbyć się wrażenia, że ten koleś ma umysł prawdziwego pokurwionego sadysty i psychola.
Było raz dwóch szaleńców w domu wariatów…
Wszyscy ci, którzy na początku lat dziewięćdziesiątych mieli te -naście lat i lubili czytać komiksy pamiętają zapewne skąd pochodzi cytat użyty przeze mnie w tytule tej notki. Tymi słowami rozpoczynało się pierwsze polskie tłumaczenie Killing Joke Alana Moore’a. Wydane przez TM-Semic (firmę, której wpływu na rynek komiksowy w Polsce nie sposób przecenić) na tandetnym papierze, z wyblakłymi kolorami i w wyjątkowo kiepskim tłumaczeniu – i mimo tych wszystkich wad kopało.
Czytam „Grę o tron”
i-Ra napisała notkę jakiś czas temu, że super, że ekstra, że mega i że wewogle polecampolecam, Piotr Fronczewski. Oczywiście tradycyjne w odpowiedzi włączył mi się licealny tryb „jakże ma mi się podobać coś, co podoba się wszystkim”, ale pomyślałem, że po pierwsze nie jestem już w liceum, a po drugie wypada się zapoznać, żeby wiedzieć na pewno.
