Myślałem o tym, żeby zrobić jakąś notkę podsumowującą miniony rok. Jak tak popatrzeć z boku, to sporo pozytywów: po raz kolejny zmieniłem pracę na lepszą, przetrwałem cały rok bez ani jednego papierosa, sporo fajnych rzeczy ograłem, przeczytałem, obejrzałem i osłuchałem. Ale kiedy patrzę na mój top ten najczęściej słuchanych płyt w 2011…

to myślę tylko: oby 2012 był choć odrobinę lepszy.